Na Starym Mieście tapicerka pracuje ciężej niż gdziekolwiek indziej w Krakowie. Mieszkania w kamienicach są często wynajmowane krótkoterminowo, więc kanapa w salonie przyjmuje kolejnych gości co kilka dni. Do tego dochodzi kurz z ruchliwych ulic, który wchodzi przez okna i osiada w tkaninie szybciej niż na osiedlach.
Dojazd w granicach Krakowa jest wliczony w cenę. Pranie kilku mebli w jednym terminie wychodzi taniej niż osobne wizyty — sprzęt rozstawiamy raz.
W odróżnieniu od prania pianowego w tkaninie nie zostaje środek, który później wiązałby nowy brud. Skóry nie pierzemy ekstrakcyjnie — czyścimy ją preparatem do skóry i zabezpieczamy.
Kamienice rzadko mają windę, a klatki bywają wąskie i kręcone — sprzęt do ekstrakcji wnosimy ręcznie i planujemy to z góry. Stare Miasto leży w strefie ograniczonego ruchu i płatnego parkowania, więc wjazd i postój samochodu ustalamy przed terminem; bez tego auto stoi daleko, a rozstawienie sprzętu zajmuje więcej czasu niż samo pranie. W kamienicach częściej trafiają się też meble starsze, z delikatnymi tkaninami — takie sprawdzamy szczególnie ostrożnie i mówimy wprost, jeśli materiał nie zniesie wilgoci.
Dywan z tego samego pokoju robimy w tym samym terminie — pranie dywanów na Starym Mieście. Pełny zakres usług dla dzielnicy znajdziesz na stronie sprzątanie na Starym Mieście, a opis samej usługi na stronie pranie tapicerki w Krakowie.
Przy normalnym wietrzeniu 4–8 godzin. Gruba kanapa lub narożnik schnie dłużej — najlepiej umówić termin na rano, żeby do wieczora mebel był suchy.
Nie. Pierzemy na miejscu, sprzęt przywozimy ze sobą. Potrzebny jest dostęp do prądu i wody.
Świeże prawie zawsze, stare zwykle jaśnieją. Farba, tusz i wybielacz zmieniają samo włókno — tam mówimy wynik przed praniem, a nie po nim.
Zwykle tak, bo usuwamy źródło z tkaniny. Przy moczu, który wsiąkł w piankę, wyniku nie gwarantujemy i mówimy o tym przed rozpoczęciem.
Tak. Po wyschnięciu mebel jest gotowy do normalnego użytku.