Sprzątanie po przeprowadzce w Krakowie: co zrobić pierwszego dnia
Pierwszy dzień w nowym mieszkaniu jest jedynym dniem, w którym jest ono puste. Wszystko, czego nie zrobisz zanim wjadą meble, będzie się potem robiło wokół nich — albo nie zrobi się wcale. To jest cała logika planu na ten dzień.
Dlaczego kolejność jest tu ważniejsza niż zwykle
W zamieszkanym mieszkaniu sprzątanie jest cykliczne: coś pominiętego wróci za tydzień. Przy przeprowadzce jest inaczej — pewne rzeczy da się zrobić tylko raz, w oknie między odebraniem kluczy a wniesieniem rzeczy. Podłoga pod szafą, ściana za łóżkiem, wnętrze zabudowy kuchennej, gniazdka za meblami: po wprowadzeniu się dostęp do nich znika na lata.
Druga rzecz to brud po poprzednich mieszkańcach, który zwykle jest inny niż ten codzienny. Osad w łazience, tłuszcz w kuchni, kurz w wentylacji i zapach zamkniętego mieszkania to nie są rzeczy, które usuwa się przy okazji rozpakowywania kartonów.
Trzecia to czas. Dzień przeprowadzki jest zawsze krótszy, niż się wydaje, więc plan musi być ustawiony według zasady „najpierw to, co nieodwracalne”, a nie „najpierw to, co widać”.
Czwarty czynnik, o którym łatwo zapomnieć, to fizyczne warunki pracy. W pustym mieszkaniu nie ma gdzie odłożyć rzeczy, nie ma prądu w każdym punkcie, jeśli nie sprawdziło się gniazdek, i często nie ma jeszcze zasłon ani oświetlenia poza sufitowym. Warto przywieźć przedłużacz, worki na śmieci i własne ręczniki papierowe — sklep zwykle nie jest po drodze.
Zanim wjadą meble: lista nieodwracalna
Umyć podłogi w całości, łącznie z miejscami, gdzie staną szafy i łóżka. Umyć ściany w miejscach, gdzie meble będą do nich przylegać, i sprawdzić je pod kątem wilgoci albo pleśni — to jedyny moment, gdy widać całą powierzchnię. Umyć okna razem z ramami i uszczelkami, bo później dostęp zasłonią zasłony i biurka.
Wyczyścić wnętrza zabudowy: szafki kuchenne, szafy wnękowe, komórkę. Sprawdzić i umyć kratki wentylacyjne. Umyć grzejniki, także z tyłu, gdzie przy ustawionych meblach nie da się już sięgnąć.
Jeśli w planie jest malowanie albo drobne naprawy, robi się je przed sprzątaniem, nie po. Pusty lokal to najtańszy moment na jedno i drugie.
Warto też pamiętać o kolejności względem ekipy transportowej. Jeśli meble przyjeżdżają po południu, ranek jest jedynym oknem na mycie podłóg — a podłoga umyta po wniesieniu rzeczy to podłoga umyta wokół kartonów, czyli w praktyce nieumyta.
Jeśli okno czasowe jest wąskie, priorytet jest prosty: podłogi w całości, wnętrza zabudowy i łazienka. Okna i grzejniki można nadrobić w kolejnych dniach, choć kosztem większego wysiłku.
Kuchnia i łazienka: gdzie zostaje najwięcej po poprzednikach
W kuchni kolejność jest stała: najpierw wnętrza szafek i szuflad, potem sprzęt — piekarnik, okap z filtrem, lodówka razem z uszczelką, zmywarka z filtrem — a dopiero na końcu blaty, fronty i podłoga. Lodówkę, jeśli zostaje po poprzednich lokatorach, myje się w środku i zostawia z uchylonymi drzwiami do wyschnięcia.
W łazience największą pozycją jest osad z twardej krakowskiej wody: kabina, bateria, główka prysznica. Potrzebny jest środek na kamień i czas działania, a nie szorowanie. Fugi i silikon sprawdza się pod kątem pleśni; jeśli silikon jest przebarwiony w środku materiału, czyszczenie nic nie da i trzeba go wymienić.
Odpływy w brodziku, wannie i umywalce czyści się od razu. To pięć minut, które oszczędzają wezwanie hydraulika w trzecim tygodniu.
Jeśli w mieszkaniu zostaje zabudowa kuchenna po poprzednikach, warto wyjąć szuflady w całości i sprawdzić przestrzeń pod nimi oraz prowadnice. To miejsce, w którym przez lata gromadzą się okruchy i którego nie widać przy zwykłym otwieraniu.
Szafka pod zlewem zasługuje na osobne spojrzenie: ślady wilgoci albo spuchnięta płyta oznaczają nieszczelność, którą lepiej znaleźć pierwszego dnia niż po wniesieniu naczyń. Przy okazji sprawdza się wężyki i zawory odcinające.
Zapach zamkniętego mieszkania
Mieszkanie, które stało puste kilka tygodni, ma charakterystyczny zapach i w większości przypadków jego źródłem nie jest powietrze, tylko wyschnięte syfony. Woda w syfonie odparowuje i przestaje odcinać kanalizację, więc zapach wchodzi wprost do pomieszczenia.
Rozwiązanie zajmuje minutę: odkręcić na chwilę wodę we wszystkich odpływach, łącznie z brodzikiem, pralką i zlewem, których nikt nie używał. Do tego szerokie wietrzenie i sprawdzenie ciągu w kratkach wentylacyjnych — kartka przyłożona do kratki powinna się utrzymać sama.
Odświeżacz w tej sytuacji nie pomaga, a maskuje objaw, przez który łatwiej byłoby znaleźć przyczynę.
Drugim źródłem zapachu bywa pralka, jeśli zostaje po poprzednikach. Uszczelka bębna, szuflada na proszek i filtr to trzy miejsca, w których zbiera się osad; pusty cykl w wysokiej temperaturze po ich wyczyszczeniu zwykle rozwiązuje problem.
Trzecim — dywan albo wykładzina, jeśli zostają. Tekstylia trzymają zapach poprzednich mieszkańców, zwierząt i dymu skuteczniej niż jakakolwiek twarda powierzchnia, a wietrzenie ich nie usuwa. Wtedy potrzebne jest pranie, a nie odkurzanie.
Co sprawdzić przy okazji, skoro i tak jesteś w pustym mieszkaniu
- Wszystkie gniazdka i włączniki, także te, które zasłonią meble
- Ciśnienie i temperatura wody w każdym punkcie poboru
- Domykanie okien i drzwi, stan uszczelek i klamek
- Odczyty liczników — sfotografowane, z datą
- Ciąg w kratkach wentylacyjnych w kuchni i łazience
- Ślady wilgoci w narożnikach ścian zewnętrznych
- Komplet kluczy, w tym do piwnicy i skrzynki pocztowej
To jest ta sama lista, którą warto mieć przy odbiorze wynajmowanego lokalu — rozpisaliśmy ją szerzej w tekście o stanie mieszkania przy przekazaniu kluczy.
Zdjęcia liczników z pierwszego dnia są najważniejszą pozycją na tej liście, bo rozliczenie mediów przychodzi z opóźnieniem i obejmuje okres, w którym mieszkał ktoś inny. Bez odczytu z dnia przekazania nie ma jak wykazać, która część rachunku jest Twoja.
Warto też od razu ustalić zasady segregacji obowiązujące w budynku i godziny, w których można korzystać z windy przy wnoszeniu rzeczy. W krakowskich kamienicach i na nowszych osiedlach potrafią się one wyraźnie różnić.
Kartony, folie i to, co zostaje po przeprowadzce
Po wniesieniu rzeczy zostaje druga fala pracy, o której rzadko się myśli: kartony, folia bąbelkowa, taśmy, styropian i pył, który przeprowadzka nanosi z klatki schodowej. Kartonów jest zwykle więcej, niż mieści pojemnik na makulaturę, więc warto je składać na bieżąco i rozłożyć wywóz na kilka dni zgodnie z harmonogramem odbioru.
Meble przywiezione z poprzedniego mieszkania wnosi się po odkurzeniu — szczególnie tapicerowane, które przewożone w plandece zbierają kurz i oddają go potem w nowym pokoju. Nogi mebli warto od razu wyposażyć w filce, zanim ktoś przesunie szafę po świeżo umytej podłodze.
Klatka schodowa po przeprowadzce też wymaga uprzątnięcia i jest to najtańszy możliwy sposób na dobry start z sąsiadami.
Osobną kategorią są meble kupione nowe i przywiezione w kartonach. Ich montaż generuje trociny, folię i drobne elementy, które trafiają w szczeliny podłogi — dlatego montuje się je przed finalnym odkurzaniem, a nie po.
Jeśli przeprowadzka odbywa się z pomocą firmy, warto uzgodnić, że kartony po rozpakowaniu zabierają od razu. Wiele firm to oferuje, a samodzielny wywóz kilkunastu kartonów zajmuje więcej czasu niż całe sprzątanie kuchni.
Co odłożyć świadomie
Porządkowanie zawartości kartonów nie jest zadaniem na pierwszy dzień i próba połączenia go ze sprzątaniem kończy się tym, że nie udaje się ani jedno, ani drugie. Pierwszego dnia rozpakowuje się tylko to, co potrzebne do przespania nocy i zrobienia śniadania.
To samo dotyczy dekoracji, wieszania obrazów i montażu półek — wiercenie w ścianach generuje pył, który zniweczy efekt sprzątania. Te prace planuje się na osobny dzień, po nich sprząta się punktowo.
Warto też wiedzieć, czego świadomie nie robić pierwszego dnia: wieszania firan przed umyciem okien, układania dywanów przed umyciem podłóg i wypakowywania kuchni przed wyczyszczeniem szafek. Każda z tych rzeczy wygląda jak postęp, a w praktyce cofa pracę o jeden krok.
Kiedy zlecić
Sprzątanie pustego mieszkania przed wprowadzeniem się to typowe sprzątanie generalne, a po lokalu zaniedbanym przez poprzedników — sprzątanie zaniedbanych mieszkań. Zlecenie ma sens szczególnie wtedy, gdy przeprowadzka i sprzątanie wypadają tego samego dnia: jedno albo drugie i tak zostanie zrobione po łebkach.
Obsługujemy wszystkie dzielnice — między innymi sprzątanie na Podgórzu. Stawki podstawowe są w cenniku, a zamówienie składa się przez formularz. Jeśli wyprowadzasz się z poprzedniego lokalu, przyda się też lista z tekstu odbiór mieszkania od najemcy.
Osobna sytuacja to przeprowadzka do mieszkania, w którym poprzedni lokatorzy mieszkali długo. Wtedy zakres jest bliższy sprzątaniu zaniedbanego lokalu niż zwykłemu: dochodzi kamień narosły latami, tłuszcz na frontach kuchennych, zabrudzenia w miejscach, do których nikt nie sięgał, i często zapach wchłonięty w tekstylia oraz w zabudowę.
Takiego mieszkania nie da się doprowadzić do porządku przy okazji rozpakowywania kartonów i próba połączenia obu rzeczy jest najczęstszym powodem, dla którego pierwszy tydzień w nowym miejscu jest gorszy, niż musiał być. Rozsądniejsze jest wykonanie pełnego sprzątania przed przeprowadzką, nawet jeśli oznacza to jeden dzień zwłoki z wniesieniem rzeczy.
Przy mieszkaniu kupionym, a nie wynajętym, warto przy okazji wymienić wkładki w zamkach. To kwadrans pracy i jedyny moment, gdy nie trzeba się do tego specjalnie zbierać.
Najczęstsze pytania
Sprzątać przed czy po wniesieniu mebli?
Przed. Podłogi pod meblami, ściany za nimi i wnętrza zabudowy to jedyne rzeczy, których później nie da się zrobić bez rozstawiania mieszkania na nowo.
Ile trwa sprzątanie pustego mieszkania dwupokojowego?
Zwykle cztery do sześciu godzin w pełnym zakresie, z oknami i wnętrzami szafek.
Skąd zapach w mieszkaniu, które stało puste?
Najczęściej z wyschniętych syfonów. Wystarczy odkręcić wodę we wszystkich odpływach i przewietrzyć.
Czy trzeba myć okna od razu?
Tak, jeśli tylko można. W pustym mieszkaniu dostęp do ram i uszczelek jest pełny, później zasłaniają je zasłony i meble.
Co zrobić z kartonami?
Składać na bieżąco i rozłożyć wywóz na kilka dni. Jednorazowo zwykle nie mieszczą się w pojemniku na makulaturę.