Zamknij
Wybierz język
Close
Inne usługi
Sprzątanie w prezencie Sprzątanie w prezencie Zacznij zarabiać z CleanWhale Zacznij zarabiać z CleanWhale

Ile kosztuje kompleksowe sprzątanie przed sprzedażą mieszkania w Krakowie

Sprzątanie przed sprzedażą jest jedynym wydatkiem w całym procesie, którego efekt widać na każdym zdjęciu w ogłoszeniu i przy każdym oglądaniu. Kosztuje ułamek prowizji pośrednika i ułamek pierwszej obniżki ceny, którą zaproponuje kupujący — i właśnie w tym porównaniu warto go rozpatrywać, a nie w porównaniu ze zwykłym sprzątaniem.

Co wchodzi w zakres i czym to się różni od zwykłego sprzątania

Zwykłe sprzątanie utrzymuje mieszkanie w stanie używalności i skupia się na tym, co brudzi się na co dzień: podłogach, kuchni, łazience, kurzu. Sprzątanie przed sprzedażą ma inny cel — ma usunąć wszystko, co czytane jest jako ślad zużycia albo zaniedbania, także tam, gdzie na co dzień nikt nie zagląda.

Dlatego zakres jest szerszy i obejmuje pozycje wykonywane zwykle raz albo dwa razy w roku: okna z ramami i uszczelkami, wnętrza szafek i zabudowy, piekarnik, okap z filtrem, lodówkę, kamień w łazience, fugi i silikony, grzejniki, listwy, kratki wentylacyjne, wierzch szaf i oprawy lamp. Dochodzi też pranie tekstyliów, które trzymają zapach mieszkania.

Usługi przeprowadzkowe
od 295.00 zł
Zamawiam

Druga różnica dotyczy kolejności. Przy sprzedaży sprząta się po opróżnieniu mieszkania z rzeczy osobistych i po drobnych naprawach, a nie przed nimi. Odwrotna kolejność oznacza sprzątanie dwa razy, bo wiercenie w ścianie i malowanie zawsze generują pył.

Trzecia to termin. Efekt musi wypaść na sesję zdjęciową i pierwsze oglądania, więc pracę planuje się kilka dni przed publikacją ogłoszenia, a nie po tym, jak pojawią się pierwsi zainteresowani.

Od czego zależy cena

Podstawą jest metraż i liczba pomieszczeń: sprzątanie mieszkania w Krakowie zaczyna się od 151,92 zł za jeden pokój, 189,90 zł za dwa i 234,90 zł za trzy. To jest jednak wyłącznie punkt wyjścia — przy sprzedaży zakres jest bliższy generalnemu niż standardowemu, więc realna wycena wynika z listy prac, a nie z samej powierzchni.

Największy wpływ na kwotę mają cztery rzeczy. Liczba okien i ich rodzaj, bo mycie okien z ramami i uszczelkami jest najbardziej czasochłonną pozycją. Stan kuchni, czyli przede wszystkim piekarnik, okap i wnętrza szafek. Stan łazienki, gdzie decyduje ilość kamienia z twardej krakowskiej wody. Oraz to, czy mieszkanie jest puste, czy umeblowane.

Dodatki mają stałe ceny i warto je znać, bo przy sprzedaży wracają niemal zawsze: piekarnik 40 zł, okap 40 zł, wnętrze szafek kuchennych 59 zł, zmywanie naczyń 25 zł. Pranie dywanów i tapicerki jest wyceniane osobno, według powierzchni i rodzaju materiału.

Osobną pozycją bywa wywóz rzeczy, których sprzedający nie zabiera. To nie jest część sprzątania i wycenia się ją oddzielnie, ale przy mieszkaniach po długim zamieszkiwaniu potrafi być większym zadaniem niż samo mycie.

Na cenę wpływa też dostępność mieszkania. Lokal pusty, z kluczem przekazanym firmie, sprząta się w jednym ciągu; mieszkanie, w którym trzeba pracować w obecności domowników albo w wąskim oknie godzinowym, wymaga innego planowania. Przy sprzedaży to zwykle nie jest problem, bo mieszkanie stoi już puste.

Ostatni czynnik to piętro i winda. W kamienicy bez windy sprzęt i woda idą po schodach, a to realnie wydłuża pracę — zwłaszcza przy myciu okien, które wymaga wielokrotnej wymiany wody.

Które prace zwracają się najszybciej

Kolejność według stosunku efektu do kosztu jest dość stała. Na pierwszym miejscu okna: umyte zmieniają ilość światła w mieszkaniu bardziej niż jakikolwiek inny zabieg, a światło jest tym, co najbardziej wpływa na wrażenie przestrzeni — i na zdjęcia.

Na drugim łazienka, bo jest oceniana najsurowiej i najłatwiej w niej o wrażenie zużycia: kamień na kabinie, przebarwione fugi, pożółkły silikon i stara deska sedesowa czytane są jako stan całego mieszkania. Wymiana deski i słuchawki prysznica kosztuje mniej niż jedna godzina pracy pośrednika.

Na trzecim kuchnia, przede wszystkim piekarnik, okap i fronty szafek. Kupujący otwierają piekarnik i szafki — to jedno z niewielu miejsc, w które zaglądają fizycznie.

Dopiero dalej są podłogi, kurz i tekstylia. To nie znaczy, że są nieważne — znaczy, że przy ograniczonym budżecie robi się je po tamtych trzech.

Warto też pamiętać o miejscach, w które kupujący zaglądają zawsze, a które przy zwykłym sprzątaniu wypadają z rutyny: wnętrze szafy wnękowej, przestrzeń pod zlewem, balkon, piwnica i komórka lokatorska. Otwarta szafka pod zlewem ze śladem wilgoci potrafi przekreślić wrażenie zbudowane przez całą resztę mieszkania.

Piwnica jest tu przypadkiem szczególnym. Rzadko się ją sprząta, prawie zawsze się ją pokazuje, a jej stan czytany jest jako informacja o tym, jak mieszkanie było utrzymywane przez lata. Uprzątnięcie jej zajmuje pół dnia i nie wymaga żadnych nakładów.

Zapach: pozycja bezkosztowa i najczęściej pomijana

Zapach jest jedyną cechą mieszkania, której nie widać na zdjęciach, a która decyduje o pierwszych sekundach oglądania. Mieszkanie stojące puste ma zwykle zapach zamknięcia, którego źródłem są wyschnięte syfony, a nie powietrze — woda odparowuje i przestaje odcinać kanalizację.

Rozwiązanie zajmuje minutę i nic nie kosztuje: przed każdym oglądaniem odkręcić na chwilę wodę we wszystkich odpływach, łącznie z brodzikiem i pralką, oraz przewietrzyć. Drugim źródłem są tekstylia — zasłony, dywan, tapicerka — które trzymają zapach gotowania, zwierząt i dymu.

Czego nie robić: intensywnych odświeżaczy i świec zapachowych. Silny zapach chemiczny jest odbierany jako próba zamaskowania czegoś i działa dokładnie odwrotnie do zamierzenia. Neutralnie znaczy tu dobrze.

Mieszkanie puste czy umeblowane

Puste mieszkanie sprząta się szybciej, taniej i dokładniej, bo dostęp jest pełny. Jednocześnie puste wnętrze bezlitośnie pokazuje każdą rysę na podłodze, każdy ślad po meblu na ścianie i każdą nierówność tynku — czyli wymaga staranniejszego przygotowania powierzchni.

Mieszkanie umeblowane jest droższe w sprzątaniu i trudniejsze do sfotografowania, ale łatwiej w nim wyobrazić sobie życie. Kompromis, który zwykle działa najlepiej: usunąć rzeczy osobiste, nadmiar drobiazgów i wszystko zniszczone, zostawiając podstawowe meble.

Niezależnie od wariantu, przed sesją zdjęciową blaty, parapety i podłogi powinny być puste. Każdy przedmiot widoczny w kadrze odbiera przestrzeń, a suszarka, kosz i środki czystości znikają z kadru zawsze.

Jeśli mieszkanie było wynajmowane, dochodzi jeszcze jedna warstwa: ślady po kilku różnych najemcach, często w miejscach nietypowych. Warto wtedy przejrzeć lokal tak, jak robi to właściciel przy odbiorze — odsunąć meble, sprawdzić ściany za nimi, zajrzeć na wierzch szaf i za grzejniki.

Czego nie da się nadrobić sprzątaniem

Wilgoci, pleśni i nieszczelności. Zamalowanie zacieku wróci w ciągu kilku tygodni, a kupujący, który to odkryje po transakcji, ma podstawy do roszczeń. Takie rzeczy rozwiązuje się u źródła albo zgłasza uczciwie — to drugie jest tańsze niż spór po sprzedaży.

Podobnie z uszkodzeniami konstrukcyjnymi, wyeksploatowaną stolarką i instalacjami po terminie przeglądu. Sprzątanie jest przygotowaniem, nie remontem, i mieszkanie w złym stanie technicznym po umyciu wciąż jest w złym stanie technicznym — tyle że lepiej to widać.

Jest jednak kategoria pośrednia, w której warto zainwestować: drobne naprawy. Cieknący kran, obluzowana klamka, przepalona żarówka i niedomykające się drzwi to rzeczy tanie do naprawienia i czytane jako sygnał zaniedbania całego mieszkania. To zwykle zadanie dla złotej rączki, wykonywane przed sprzątaniem.

Warto też uczciwie policzyć, co się dzieje, gdy sprzątania się nie zrobi. Mieszkanie, które nie zebrało zainteresowania w pierwszych dwóch tygodniach, zwykle kończy obniżką ceny — a typowa pierwsza obniżka na krakowskim rynku jest wielokrotnie wyższa niż koszt pełnego przygotowania lokalu.

Drugim kosztem jest czas. Każdy dodatkowy miesiąc sprzedaży to kolejny czynsz, kolejne media i kolejne opłaty, które ponosi sprzedający. W tym rachunku jeden dzień pracy ekipy sprzątającej jest jedną z tańszych pozycji w całym procesie.

Jak to zaplanować w czasie

Sensowna sekwencja wygląda tak: najpierw usunięcie rzeczy zbędnych i osobistych, potem drobne naprawy i ewentualne malowanie, potem pełne sprzątanie, a na końcu sesja zdjęciowa i publikacja ogłoszenia. Całość zamyka się zwykle w tygodniu, z czego sprzątanie to jeden dzień.

Najczęstszy błąd polega na publikacji ogłoszenia ze zdjęciami zrobionymi „na szybko”, z zamiarem podmiany ich później. Pierwsze dni po publikacji generują największy ruch i tych oglądających nie da się odzyskać drugą wersją zdjęć.

Jeśli mieszkanie jest wynajmowane do momentu sprzedaży, warto zaplanować sprzątanie po wyprowadzce najemcy — zakres jest wtedy zbliżony do opisanego w tekście o odświeżaniu mieszkania pod wynajem.

Kiedy zlecić i co zamówić

Właściwym zakresem przy sprzedaży jest sprzątanie generalne, a przy mieszkaniu długo niesprzątanym — sprzątanie zaniedbanych mieszkań, wyceniane indywidualnie. Przy meblach zostających na sprzedaż dochodzi czyszczenie tapicerki.

Termin warto zarezerwować z wyprzedzeniem i zsynchronizować z sesją zdjęciową, najlepiej dzień po sprzątaniu. Obsługujemy wszystkie dzielnice — między innymi sprzątanie na Starym Mieście. Stawki podstawowe są w cenniku, zamówienie przez formularz.

Jeśli sprzedaż wiąże się z przeprowadzką, warto od razu zaplanować też drugi lokal — kolejność prac opisaliśmy w tekście o pierwszym dniu po przeprowadzce.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje przygotowanie mieszkania do sprzedaży?

Zakres jest bliższy sprzątaniu generalnemu niż standardowemu, więc wycena wynika z listy prac i stanu lokalu. Punktem wyjścia są stawki podstawowe plus dodatki za kuchnię i okna.

Sprzątać przed czy po opróżnieniu mieszkania?

Po. W pustym lokalu dostęp jest pełny, a sprzątanie wokół pudeł i mebli zawsze zostawia pominięte miejsca.

Co daje największy efekt przy małym budżecie?

Okna, łazienka i kuchnia — w tej kolejności. Malowanie jest dopiero dalej, mimo że zwykle zaczyna się od niego.

Czy warto prać dywany i tapicerkę?

Tak, jeśli zostają w mieszkaniu — trzymają zapach, którego nie usunie wietrzenie, a zapach jest oceniany w pierwszych sekundach.

Kiedy robić zdjęcia?

Dzień po sprzątaniu, w dzień, przy odsłoniętych oknach i pustych blatach. Pierwsze dni po publikacji generują największy ruch.

Zamów sprzątanie
Oceń ten artykuł
Rate 1
Rate 1
Rate 1
Rate 1
Rate 1
Ostatnie wpisy